Wynagrodzenie i czas pracyZastanówmy się, jaka część pieniędzy z ostatnio zakupionych przez Ciebie dżinsów, butów czy podkoszulki otrzymała osoba, która je uszyła. Ryzykując niewielki margines błędu możemy uzna, że płaca szwacza lub szwaczki mieści się w przedziale 1% do 2% ceny produktu. Jak widzimy wynagrodzenie otrzymywane przez pracowników stanowi naprawdę niewielką część kosztów produkcji. Podniesienie płac pracowników, szyjących większość naszych ubrań jest jednym z głównych celów kampanii na rzecz poszanowania praw pracowniczych w krajach globalnego Południa. Warto podkreślić, że chodzi o poziom pensji, które odpowiadają wymogom życiowych w krajach Południa, aby pracujący całymi dniami robotnicy nie egzystowali na skraju ubóstwa i głodu.
Przykłady z życia
Pensja pracowników fabryk jest tak niska, a koszt życia tak wysoki, że młoda Pakistanka ledwo wiąże koniec z końcem. W wieku 18 lat, sama utrzymuje trzyosobową rodzinę – jest jedynaczką, a oboje rodziców jest bezrobotnych. 40% pensji idzie na opłacenie wynajmu jedno-pokojowego domku. Na sugestię, że firmy dopilnowują przecież, aby ich pracownicy dostawali, co najmniej minimalną stawkę ustanowioną przez rząd (i faktycznie wszyscy zarabiają ustawowe minimum), dziewczyna odpowiada:
„Jeśli wydaje im się, że to wystarcza, powinni sami spróbować przeżyć za taką sumę miesiąc. Wtedy dopiero niech powiedzą, czy to wystarcza.”
W wielu krajach osoby, którym udało się zatrudnić w fabryce ubrań, uważa się za szczęściarzy. Młode dziewczyny opuszczają swoje rodziny i podróżują setki mil w poszukiwaniu takiej pracy. Na miejscu okazuje się, że rzeczywistość nie jest tak różowa: pensja jest za niska, a nadgodziny – tak czy inaczej konieczne, aby zdołać się utrzymać, są faktycznie obowiązkowe, i to w przekraczającym często możliwości wymiarze.
Wydłużony dzień pracy oraz obowiązkowe nadgodziny to jeden z głównych problemów pracowników branży odzieżowej. Kierownicy fabryk często zmuszają podwładnych, aby pracowali 10-12, a czasem nawet 16-18 godzin dziennie. Kiedy zbliża się termin realizacji zamówienia, godziny pracy z reguły się wydłużają. W sezonie, zwłaszcza w Chinach, normą staje się 7-dniowy tydzień pracy, mimo że jest to zakazane przez prawo.
Phan, 22-letnia pracownica obsługująca maszyny w tajskiej fabryce odzieży, tak opowiada o swoim dniu:
„Pracujemy od 8 rano do południa, potem mamy przerwę na lunch. Po lunchu pracujemy znowu od 13 do 17. Od 17.30 mamy codziennie nadgodziny. W sezonie pracujemy nawet do 2-3 nad ranem. Jesteśmy wykończeni, ale nie mamy wyboru. Nie możemy odmówić pracy w nadgodzinach, bo podstawowe wynagrodzenie jest za niskie. Kiedy chcemy odpocząć, szef każe nam nie przerywać.”
Bardzo często pracownik ubiegający się o posadę o nadgodzinach dowiaduje się w ostatniej chwili. Z wielu wypowiedzi pracowników wynika, że tym, którzy odmówią, grozi się zwolnieniem, stosuje się wobec nich kary lub ich znieważa.
Sonda
Nesletter
Ta strona internetowa powstała dzięki finansowemu wsparciu Unii Europejskiej. Za treść tej strony jest odpowiedzialna wyłącznie Polska Akcja Humanitarna i w żadnym wypadku treść ta nie może być postrzegana jako odzwierciedlenie stanowiska Unii Europejskiej.